Wielka Racza 2011

Wyprawa miała być dwudniowa jednak braki czasowe zmusiły mnie do poprzestania na jednodniowym kręceniu a co za tym idzie do przejechania znacznie większej liczby kilometrów jednego dnia. Wczesnym rankiem ruszyłem Bystrzańską w kierunku Buczkowic aby dalej przez Lipową dostać się do Milówki, gdzie miałem spotkać się z Krzeszem i Bartkiem. Stamtąd cała trójka potoczyła się do Rycerki Górnej na spotkanie ekipy EpicMTB, z którą mieliśmy wspólnie atakować Wielką Raczę i pozostałe górki. Droga do Węgierskiej Górki przez Lipową. SZY omijam szerokim łukiem... Wykorzystując zapas czasu postanawiam zahaczyć o drogę do Zwardonia. QA bez wafelków? Nie może być! Toteż są i wafelki by Krzeszu. Sosen w ramach rozgrzewki atakuje Wielką Raczę "z buta". Krzeszu natomiast wie do czego służą 2 koła w rowerze i walczy jak lew. Podjazd żółtym szlakiem nie jest długi i wkrótce lądujemy na szczycie. A niedługo potem cała ekipa zostawia Wielką Raczę daleko z tyłu. Niebieski szlak na Wielką Rycerzową zmusza najtwardszych bajkerów do pieszej wspinaczki. Wspinać się można solo lub parami... byle do góry! Dopuszczalne są również przerwy techniczne na zmianę taktyki pokonywania kolejnych metrów w pionie. Potem już tylko ogień w dół! Czy ktoś zna tych panów?? Schronisko pod Wielką Rycerzową wieńczy dzisiejszą trasę... a przynajmniej przez chwilę tak się wydawało. Okazało się jednak, że było to jedynie punkt przystankowy.

Relacja: piaseq

 
Wszystkie materiały zamieszczone na stronie są własnością bbRiderZ.pl. Udostępnianie, wykorzystywanie, publikowanie bez pisemnej zgody jest zabronione.
Nierod, PSQ