Javorovy RoadRage

Wykorzystując lukę w deszczu postanowiliśmy z kolegami z pracy zaatakować Javorovy Wierch, który już od dłuższego czasu spoglądał na nas wyzywająco, jakby nie dowierzając, że uda nam się na niego wdrapać. Nie pozostało nic innego jak udowodnić wspomnianemu pagórkowi, że przejedziemy po nim bez zadyszki. Tym samym w sobotni poranek wyruszyłem z Bielska do Cieszyna aby tam spotkać towarzyszy broni i dalej już wspólnie rozłożyć zaplanowaną trasę na łopatki. No i proszę, 2CV na szczycie Javorovego! Jak on w ogóle tam wyjechał? Pewnie Matiz służył za wyciągarkę ;) Widoki niczego sobie pomimo zachmurzonego nieba. Po przejechaniu grzbietu Javorovy-Kałużny zostaje nam zrobić chwilę przerwy na rozeznanie szlaków. Jest w czym wybierać. Grzbiet tego pasma obfituje w łagodne wzniesienia i łatwe do przejścia czy przejechania szlaki turystyczne. My wybieramy zjazd do schroniska pod Ostrą na wspaniałą polewkę czosnkową za jedyne 38KC :)

Relacja: piaseq

 
Wszystkie materiały zamieszczone na stronie są własnością bbRiderZ.pl. Udostępnianie, wykorzystywanie, publikowanie bez pisemnej zgody jest zabronione.
Nierod, PSQ