Raczańskie klimaty cz.II

Dzień drugi. Wjeżdżamy szlakiem granicznym na Wielką Raczę, skąd dalej jedziemy szlakiem czerwonym do schroniska na Przysłopie. Stamtąd zielonym do Rycerki Górnej i asfaltami przez Rajczę wracamy w okolice Zwardonia. Podjazd zaczynamy szlakiem pod Rachowcem, który prowadzi nas asfaltem aż do schroniska PTTK w Zwardoniu. Zanim jednak tam dojedziemy skręcamy w lewo na czerwony szlak prowadzący grzbietami na Wielką Raczę. Czasami trawersujemy niektóre górki i możemy pooglądać panoramę okolicy. Jedno z takich miejsc na czerwonym szlaku to hala pod Skalanką. Wyciskającym z nas siódme poty okazuje się podjazd pod Beskid Wrzeszczowski. Jeszcze niedawno bardzo trudny (bo stromy) podjazd szutrowy stał się jak wiele innych nieprzejezdny z powodu bezmyślnego targania pni drzew bezpośrednio po podłożu. Bywają też miejsca takie jak podjazd pod Magurę, gdzie mimo dobrej nawierzchni mozolne podjeżdżanie kończy się z musu prowadzeniem. Po prostu przedłużająca się walka z bardzo stromym podjazdem niepotrzebnie by nas wykończyła. Czasami na drodze spotykamy drapieżną zwierzynę. W tym wypadku musieliśmy bezszelestnie przemknąć koło jednego z najdrapieżniejszych gadów jakie można spotkać w naszych górach: jaszczurki zwyczajnej mierzącej z ogonkiem 20cm! Po prawie 18km i trzech godzinach walki z trudami czerwonego szlaku docieramy do celu. Wielka Racza dzisiaj tętni życiem. Na szczycie pełno turystów z Polski i Słowacji. Z Wielkiej Raczy kamienistą drogą zjeżdżamy na usiana koleinami (tym razem nie tymi po traktorach) halę. Czeka nas teraz jeden z najbardziej malowniczych odcinków jakie można spotkać w naszych zaoranych traktorami górach. Pokonując kolejne zjazdy, podjazdy usiane korzeniami, błotne kałuże i łagodne, widokowe single docieramy do zbocza Jaworzyny, skąd rozciąga się przepiękny widok na Orawę. Uwieczniwszy widoki na zdjęciach ruszamy ostro w dół czerwonym szlakiem. Kilkadziesiąt metrów niżej wpadamy znowu w las i musimy pożegnać się z widokami. Stąd aż do polany przed schroniskiem na Przysłopie czekają nas kolejne przeszkody i urozmaicone technicznie kilometry leśnego szlaku. Od schroniska na Przysłopie zjeżdżamy wspaniałym odcinkiem zielonego szlaku w kierunku Rycerki Górnej. W końcowym odcinku łączy się on z drogą gospodarczą, która już mniej przyjemnie sprowadza nas na dół. Stąd asfaltem przez Rajczę i Sól docieramy aż pod Zwardoń. Czas na zachód słońca, mycie rowerów, grill i wypoczynek przed kolejnym dniem górskiego rowerowania!

Relacja: piaseq

 
Wszystkie materiały zamieszczone na stronie są własnością bbRiderZ.pl. Udostępnianie, wykorzystywanie, publikowanie bez pisemnej zgody jest zabronione.
Nierod, PSQ